Szczypta Słodyczy

Inne

Dżem jeżyna - brzoskwinia - banan

Nie dalej niż tydzień temu natknęłam się na leśne jeżyny. Nieco improwizując zebrałam trochę i po dłuższej chwili namysłu postanowiłam przyrządzić z nich kilka słoiczków dżemu. Widziałam też na krzakach parę niedojrzałych zielonych owoców, dlatego zachęcam wszystkich do długich spacerów, koniecznie takich poza miasto. Może i Wam uda się trafić na takie skarby.

dzem3.jpg

Owoce można też kupić, jednak pamiętać należy, że jeżyna jeżynie nierówna. Smak i aromat tej leśnej jest o wiele wyrazistszy, bardzo charakterystyczny, powiedziałabym, że nawet nieco zbliżony do jagody. Nie mi oceniać, mogę tylko zachęcać. Niestety coś kosztem czegoś. Owoce leśne, naturalnie rosnące, niebędące odmiana hodowlaną są zdecydowanie mniejsze toteż zebranie danej ilości zajmuje więcej czasu. Uważać też należy na kolce, choć mi bardziej oberwało je od komarów niż od nich. Ja jeżyny na jeden dzień zamroziłam, bo nie miałam ich z czym zestawić, a psują się dosyć szybko. Nie było to przeszkodą w dalszym ich przetwarzaniu, choć uważam za mało rozsądne mrożenie owoców przez kilka miesiące tylko po to by ostatecznie zrobić z nich dżem... Niemniej jednak sam w sobie serdecznie polecam!

dzem.jpg

Dżem jeżyna – brzoskwinia – banan:

  • 30 dag jeżyn leśnych
  • 2 brzoskwinie
  • 2 banany
  • 25 dag cukru
  • ½ laski wanilii
  • opakowanie proszku żelującego 1:3

Brzoskwinie i banany obieramy ze skórki, z brzoskwini wyjmujemy pestkę. Owoce kroimy w niewielkie kawałki i przekładamy do rondla z 2 -3 łyżkami wody. Smażymy przez moment po czym dodajemy jeżyny - mrożone lub świeżo zerwane. Jeżeli chcemy przygotować dżem z owoców sklepowych poleciłabym podwoić ilość jeżyn (jeżyna - 60 dag, banan i brzoskwinia po 2, cukru około 35 dag) lub zredukować o połowę ilość pozostałych owoców (30 dag jeżyn, po jednym bananie i brzoskwini, niecałe 20 dag cukru).

dzemd1.jpg

Laskę wanilii przecinamy na pół, środek wydrążamy nożem i dodajemy do owoców. Owoce miksujemy, a następnie dodajemy resztę laski, gotujemy na niewielkim ogniu 15 - 20 minut. Do musu dodajemy cukier oraz saszetkę pektyny wybranej firmy (dżem wtedy wyjdzie nam bardzo gęsty, niemal jak marmolada, aby uzyskać luźniejszą konsystencję, dodajemy połowę). Gotujemy od czasu do czasu mieszając przez kilka minut - wg zaleceń producenta. gotowy i gorący dżem przekładamy do wygotowanych, czystych słoiczków, pamiętając o tym, aby wyjąć laskę wanilii, ewentualnie przetrzeć dżem przez sitko w celu pozbycia się pestek jeżyn. Słoiczki zakręcamy i układamy do góry dnem. Dla pewności można je następnego dnia zagotować.

dzemd2.jpg

Zastanawiam się tylko dlaczego tak mało przetworów znalazło się u mnie na blogu. w końcu robiłam ich latem całkiem sporo. Próbowałam nawet naturalnych metod zagęszczania dżemów gniazdami nasiennymi jabłek, ale to już temat na inny post. Zawsze staram się mieć w swojej spiżarni chociaż kilka słoików konfitur dobrych do przełożenia ciasta lub do zjedzenia ot tak. Rzadko kupuję specyfiki sklepowe, a jeśli już mi się zdarzy to słoik po nich jeszcze wielokrotnie służy mi jako pojemnik na własne kompozycje.

dzem2.jpg

Wspominam też po raz któryś o nadchodzącym konkursie. Uchylając rąbka tajemnicy, powiem, że cała akcja sponsorowana przez firmę Ziarenkowo wystartuje już 10 listopada i planowo potrwa jakieś 3 tygodnie (czyli aż do końca miesiąca). W tym czasie będziecie mogli na bieżąco wykazywać się kreatywnością, podglądać prace konkurencji, może inspirować się nimi i głosować. Powiedziałam już trochę, jednak dalej nie wiecie na czym polegało będzie zadanie. Śledźcie bloga regularnie! Bo może to do Was zapuka Mikołaj z ziarenkową niespodzianką :) W bieżącym miesiącu na blogu ukarze si też seria strasznych, halloweenowych przepisów rodem z horroru, albo... bajeczki o duszku Kacprze.

jezyny.jpg

Przetwory na widelcu

Może polubisz też: